Etaty też bywają kapryśne

Większość ludzi sądzi, że praca na pełen etat i posiadanie umowy o pracę na czas określony to największe szczęście. Dzięki temu mamy zapewniona bezpieczną przyszłość, możemy wziąć kredyt, zbudować dom, kupić samochód, założyć rodzinę. Sielanka. O osobach, które prowadzą własny biznes myślimy nawet z lekkim współczuciem, bo rynek niepewny, bo trzeba biegać po urzędach, bo raz pieniądze są a raz ich nie ma, a jak ich nie ma to, z czego żyć? Etat nie ma jednak samych zalet. Wystarczy pomyśleć o nieprzyjemnym przełożonym, zostawaniu po godzinach, przekładanym wiecznie urlopie. A sytuacja ekonomiczna i gospodarcza też nie jest bez wpływu na naszą, zdawałby się ciepłą posadkę. Pracę można stracić. Oszczędności, cięcia kadrowe to efekt właśnie problemów gospodarczych. Najczęściej właśnie osoby, które straciły pracę zaczynają myśleć o tym, żeby założyć mały, własny biznes. Decyzja nie jest łatwa. Brak pracy to brak pieniędzy. Musimy utrzymać rodzinę, a jednocześnie bez nakładów finansowych trudno jest rozkręcić jakikolwiek interes. Warto zrobić rozpoznanie na rynku, jeśli chodzi o możliwość pozyskania funduszy. W banku można mieć trudności z pozyskaniem kredytu, ze względu na brak możliwości jego zabezpieczenia. Łatwiej otrzymać bezzwrotna dotację z urzędu pracy bądź z instytucji rozdzielającej środki unijne na takie właśnie cele. Wystarczy dobry pomysł i dobry, przemyślany biznesplan.

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!