Co z tą Grecją

Najbardziej zapalnym punktem w Europie, jeśli chodzi o kryzys gospodarczy jest Grecja. Sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że Grecja jest państwem członkowskim Unii i strefy euro. Ewentualne bankructwo, do którego nie doszło, tylko dzięki pomocy innych państw wspólnoty, mogłoby być katastrofalne w skutkach. Dlaczego kryzys z taka siłą wybuchł właśnie tam? Oczywiście gospodarka z dnia na dzień nie zwalnia i nie pojawia się recesja. Biznes nie zaczyna przynosić strat ot tak, bez przyczyny. Sytuacja, w jakiej znalazła się grecka gospodarka i społeczeństwo, to efekt niewłaściwie prowadzonej polityki fiskalnej, trwającej dłuższy okres czasu. Grecja zabiegała o przyjęcie do strefy euro. Aby było to możliwe, należało spełnić bardzo wyśrubowane warunki. Jednak, okazało się, że Grecja stosowała tak zwaną kreatywną księgowość, by te wymogi spełnić. Dopóki gospodarka światowa rozwijała się bez zarzutu, podobnie zachowywała się gospodarka grecka. Z tym, że Grecy zadłużali się na większe kwoty niż powinni. Pogorszenia koniunktury chyba w ogóle nie brali pod uwagę. Kiedy za oceanem miało miejsce prawdziwe finansowe trzęsienie ziemi, dług Grecji stał się na tyle wysoki, że jego obsługa stała się niemożliwa. Należało szybko reagować, by zapobiec bankructwu. Rząd grecki, pomimo masowych protestów społecznych wdraża kolejne programy oszczędnościowe, mające na celu zmniejszenie długu publicznego.

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!